Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/32

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

kne bilety bankowe, które go niedawno jeszcze tak cieszyły i dumał nad sposobami, by je odzyskać. Tymczasem Włodzimierz zaczął opowiadać:
— Pamięta pan zapewne, że dnia pewnego w Sofii bezpośrednio przed naszym wyjazdem zastał nas pan okrytych w ciepłe okrycia, ponieważ było bardzo zimno. Candeur owinięty był kołdrą, ja zaś miałem na sobie wspaniałe futro. Sam pan podziwiał to futro...
— Tak, było to futro twej przyjaciółki, pewnej księżniczki... — odparł Rouletabille robiąc srogą minę.
Włodzimierz przeraził się.
— Przecież nie sądzi pan chyba, że sprzedałem cudze futro! — zawołał.
— Hm... nie sprzedałeś? Więc cóż dalej?
— Panie! Za kogo mnie pan bierze?
— Cóżeś więc zrobił? — badał Rouletabille dalej.
— Przedewszystkiem, — powiedział Włodzimierz, oryentując się w sytuacyi, — raczy pan łaskawie zauważyć, że mogłem je sprzedać. Czy pan zna księżniczkę?
— Tak... trochę, bardzo ekscentryczna, zdaje mi się, ale cóż dalej?
— Otóż, powiedziała mi raz: jeśli ci się podoba to futro, mój drogi, możesz je sobie wziąć. Pan nie zna księżniczek rosyjskich... one są bardzo ekscentryczne i hojne...
— Acha!... Więc korzystałeś z tej hojności!