Rouletabille pocisnął swego konia ostrogami nagląc do wysiłku największego, mimo, że wierzchowiec od niejakiego już czasu okazywał silne znużenie. Chciał go zmusić do galopu, ale zmęczone zwierzę potknęło się o stos trupów i zwaliło się na ziemię. Reporter stoczył się w trawę, a za nim runęli również jego towarzysze, gdyż konie ich wpadły na wierzchowca Rouletabille. Candaur, Włodzimierz i Tondor legli na ziemi i podnieśli się trochę potłuczeni.
Ale Rouletabille nie czekał na nich. Zaczął biedz co sił w nogach w kierunku, w którym znikła Iwana. Towarzysze pospieszyli za nim kulejąc i postękując.
Zabrzmiały strzały, a od strony gdzie leżał plac targowy wioszczyny rozległa się wrzawa. Już mieli dotrzeć do owego placu, gdy nagle zjawiła się niespodziewanie Iwana. Biegła pieszo ku nim. Jej wierzchowiec spieniony leżał o kilka kroków na ziemi. Nogi biednego zwierzęcia poruszały się w powietrzu spazmatycznymi ruchami konania. Dostał kulę w brzuch.
Wrzawa bitewna nie ustawała, grzechotały wokół strzały karabinowe, a kule zaczęły teraz na dobre świstać koło ich uszu.
Iwana znajdywała sie w stanie niezmiernego podniecenia.
Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/15
Wygląd
Ta strona została przepisana.