Strona:PL Konopnicka Maria - Poezje 03 dla dzieci i młodzieży.djvu/075

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Zaraz Brysiabym wołała...
A i torba też za mała.
Zresztą, zawsze mówi Niania,
Że ja jestem grzeczna Jania!




POWRÓT PTAKÓW.


Oj, z ufnością tu lecimy,
Do tych cichych pól i gajów,
Bo najmilej w tej krainie
Śpiewać nam ze wszystkich krajów.

Bo tu pola szumią kłosem,
Bo tu łąki pachną wiosną,
Bo tu wiśnie słodkie w sadach
I jagody w lasach rosną.

Dajże ziemi plon obfity,
By starczyło i nam chleba,
A na gniazda, chaty nasze
Z pogodnego świeć nam nieba!

A my witać ciebie będziem,
Będziem żegnać cię piosenką,
I zanucim, zaświergoczem
Dobrym dziatkom przez okienko.




ZA KÓŁKIEM.


O jak miło, o jak błogo,
W cudny ranek ten,
Z wiatrem lecieć na przegony,
Hen, przez pole, hen!...