Strona:PL Konopnicka Maria - Poezje 03 dla dzieci i młodzieży.djvu/073

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ZWIERZENIA JANKI.


Baź, baziuchna! Masz tu sianka!
Nie bójże się! To ja, Janka...
Wyszłam sobie w pole sama,
Bo otwarta była brama.
A za bramą, tuż przy murze,
Takie śliczne kwitną róże!...

Już nie jestem taka mała,
By mnie Niania pilnowała,
I wodziła wciąż na pasku!
Trafię sama już do lasku,
Trafię sama i na pole,
I do boćka na stodole...

Bociek do nas co rok leci,
I ma w gnieździe małe dzieci,
Bocianiątek białych dwoje...
Ja bociana się nie boję!
Bo mnie bocian nie podziobie,
Jak ja złego nic nie robię!