Strona:PL Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Na Skalnem Podhalu T. 2.djvu/177

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Umiéro — usłyszał bezdźwięczny głos.
— To prziwilijo śmierzci — ozwało się jakby z bardzo daleka.
— Umar — zadzwoniło...

Na Skalnem Podhalu ornament (6).jpg