Przejdź do zawartości

Strona:PL Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Na Skalnem Podhalu T. 2.djvu/148

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

 — Hej! Kiezby tys?!
 — Som ka jest tacy ludzie, jako u nos? Co?
 — Hej! Nima to, jako my, z pod hól!
 — Ej! ta i u nos jest je ka drugi taki ku Sobkowi?
 Otoczyli go kołem; było ich pięciu, czy sześciu, złodzieje i zbójnicy. Dumni byli z Sobka.
 — Béłaby s nos ś nim banda! — powiada jeden Kościeliszczanin zbójnik do drugiego Kościeliszczanina zbójnika.
 — Ej wiera! Béłaby!
 — Jo myślał, ze u nos w Kościeliskak nolepse hłopy!
 — E, ono sie i ka inéndyj trefi. Dyj i Janosik nie był z Kościelisk, ba skądsi ze Spisa.

 — Wy! Kościeliscanie! A Mateje u nos w Zokopanym?! Mijałków Jendrek...