Strona:PL Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Na Skalnem Podhalu. T. 1.djvu/132

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Potem jakby w półśnie zanucił z cicha:

Ej wiaterku od pola, wiaterku wirhowy,
Kie ci sie uhycem, sto buków przeskocem!
Ej wiaterku od pola, wiaterku z pod turnie,
Kie mie wisać pudom, postronek mi urwij!...

Opuścił głowę jeszcze niżej i zmorzył go sen.


Na Skalnem Podhalu ornament (4).jpg