Strona:PL Kazania sejmowe (1924).djvu/73

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

inakszy język i zęby, inaksze uszy, inaksza ręka i noga, jednak nie dlatego ma być nie zgoda, iż głowa nie jest jako oko i noga jako ręka, iż ta niżej, ta wyżej. Także musi być nierówność i w rzpltej: jeden znaczniejszy niźli drugi, jeden wyższy w stanie, a drugi niższy, jeden większą część ma, drugi mniejszą. Jako mędrzec mówi: „nie dziwuj się, iż nad wysokiego jest wyższy i drugi jeszcze wyższy, a ziemi wszytkiej król rozkazuje i ona mu służy“. Przetoż hardość jest wielka i głupstwo, gdy się wszyscy równymi sobie czynią.
Jednak w tej nierówności członków przedsię jest zgoda, bo jest usługowanie spólne i jednego członka pod drugim podleganie i posłuszeństwo i porządek wielki. Noga słucha kolana, bo się z nim związała; kolano słucha ręki, ręka oka, oko głowy; i tok jest w porządku i posłuszeństwie zgoda wielka. Kupę różnych kamieni nazbierają: to wielkie, to małe, to okrągłe, to graniste, to długie; i zda się szpetna i pomieszana gromada. Lecz gdy mularz, ocieszywając kamień pięknie na kamieniu położy, piękna się ściana uczyni. Tak i w rzpltej uchylaniem się jeden drugiemu czyni się piękna zgoda i jedno ciało i ona nierówność poddanością się gładzi i miarkuje.
A jako w ciele jedna dusza i jedna głowa wszytkie członki rządzi i ożywia, tak i w rzpltej