Strona:PL Kazania sejmowe (1924).djvu/50

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

pociechy położyć i onej je poświęcić winni jesteśmy.“ I niewiasty u Rzymian w pogaństwie mówiły: „Dlatego syny rodzimy, aby był kto za rzeczypospolitą umierając.“
Pomnicie na ony Kodry, Decyusze, Reguluse, jako za lud swój radzi umierali. To wżdy jeden dziwny i łez naszych dobywa ten Regulus! Gdy był w poimaniu, nieprzyjaciele go do domu, słowu jego dufając, puścili, aby zamianę za się, więźnie ich uprosił i odesłał, a sam został. On widząc, iż więźnie nieprzyjaciół byli godniejszy i mężniejszy, niźli on sam z drugimi, odradził urzędom, aby tego nie czynili, a sam się do nieprzyjaciół, słowo swoje iszcząc, na wielkie i pewne męki, w których go niespaniem umorzono, wrócił. Kto się na taką miłość ku pospolitemu dobremu nie zdumieje, w człowieku zwłaszcza, który się samym tylo rozumem przyrodzonym rządził, a po śmierci żadnej pewnej obietnice nie miał? A nie dziwuję się jednemu mądremu z pogaństwa, ale całym wojskom ich, które dla rzpltej z ochotą tam szły, gdzie wiedziały, iż się stamtąd nie miały wrócić.[1]

Znaczna i ona nauka ich, gdy piszą: „Którzy rzpltą rządzą, dwie te nauce chować mają: jędnę, aby pożytków sąsiad swoich tak bronili, jakoby wszytko, co poczną, do nich obracali, swoich zapominając; drugą, aby się o ciało

  1. Cicero in Caton. ma.