Strona:PL Kazania sejmowe (1924).djvu/103

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

wrócą, a mnie zabiją: i rozerwał wiary świętej jedność, aby i królestwo rozerwał. Naczynił im bogów i zakazał im chodzić do Jeruzalem, mówiąc: tak tu Bóg, jako i tam. I tak zmocnił heretyctwem onem niezgodę i rozdział królestwa, wiedząc, iż jedna wiara jednę rzpltą zgodną czyni. To o swem tem królestwie myślcie: jeśli się w niem szerzyć wielom wiar dacie, pewnie je rozdwoicie, abo roztroicie; — i rozdzielone na części ginąć musi.
Szczęśliwe też jest królestwo, w którem jest sprawiedliwość, a każdy przy swojem zostaje, a krzywdy nie cierpi; bo fundament jest każdego zgromadzenia i sąsiedztwa sprawiedliwość. Tego nie ma żadne królestwo, w którem herezye się podnoszą, bo z natury swej każdy heretyk na katoliki jadowity, jako wilk na owce. Wnet, gdzie mogą, odejmują katolikom kościoły i nadania ich, starożytne i sprawiedliwe, wyganiają je i z majętności łupią i żadnego im miejsca do ich nabożeństwa nie zostawują. Co pokazują przykłady w każdem państwie i mieście, gdzie rządy swe mają, i tu u nas i w Prusiech i w miastach i państwach heretyckich.
Jakaż to rzplta, która takie ma drapiestwo? „Królestwo bez sprawiedliwości, mówi ś. Augustyn, jest rozbójstwor.“ O Boże mój! Jakie nam katolikom w tem królestwie krzywdy poczynili heretycy. Ludkom ubogim kapłany roze-