Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 03.djvu/093

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Pan Jezus chcąc tem uszlachcić gody: * Kazał nanosie dostatkiem wody: * Hej gody, gody, gody! * Wnet będzie wino z wody, * W Kanie Galilejskiej.

Wnet prawdziwego Boga poznali, * Gdy zamiast wody wino czerpali: * Hej wino, wino, wino! * Lepsze niż pierwej było, * W Kanie Galilejskiej.

Przez narodzenie Twojego Syna, * Każ nam nalewać Panienko wina! * Hej, wina, wina, wina! * U tak Dobrego Pana, * W Królestwie niebieskiem.





PIEŚŃ  90.


Mizerna cicha, stajenka licha, (zobacz str. 316).





PIEŚŃ  91.
(Starodawna).


Może teraz byc wesoły człowiek zwątpiony, * Albowiem już od niewoli wyswobodzony, * Która go trapiła, pod swą moc podbiła, * Jako grzesznego. * Teraz pocieszony, więc i wydźwigniony, * Od Pana swojego.

Już proroctwa wypełnione, już i pociechy * Nastąpiły obiecane; szwankują grzechy, * Panna to sprawiła, która porodziła * Odkupiciela, * Stworzyciela Swego, a co największego * I Rodziciela.

Dziwne to są tajemnice i niepojęte, * A rozumem przyrodzonym nieogarnięte: * Panna czysta rodzi, przecie w wieńcu chodzi * Nienaruszona. * Powiła nam wieków Pa-