Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 03.djvu/017

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dzę do Ciebie, * Ścieląc się pod nóżki; przyjmij mnie do Siebie! * Wszakżeś się na to narodził, * Byś nas z piekła wyswobodził; * Boże Nieśmiertelny, * Bądźże pochwalony!





PIEŚŃ  15.


Bądź pochwalon Boże Wcielony, * Dla nas w podłym żłobie złożony; * Tyś jest Panem świata wszystkiego, * Choć Cię świat widzi ubogiego.

Tyś świat stworzył, * Ty Bóg wieczności * Wziąłeś na się ludzkie krewkości; * Ty świat śmiercią odkupisz srogą, * I wylejesz za nas krew drogą.

Zawitajże Dziecię kochane, * Dziś od Królów udarowane: * My nie złoto Tobie oddamy, * Bo królewskich darów nie mamy.

Damyć serce pełne miłości, * Pełne wiary, pełne ufności. * Przyjmij chętnie, coć słudzy dają, * Niech Cię wszystkie narody znają. Amen.





PIEŚŃ  16.


Baranek Boży między bydlętami, * Król chwały wiecznej między pastuszkami * Leży we żłobie, zważaj co się dzieje * Świecie niewdzięczny, serce we mnie mdleje, * Od żalu, od żalu, od żalu.

Ten, co przed Nim drżą nawet Aniołowie, * Którego słudzy są Cherubinowie. * W takie świata poszedł pogardzenia, * Że nie mógł nigdzie znaleźć przytulenia, * U ludzi, u ludzi, u ludzi.