Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/188

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Nie gore, lecz to rzecz nowa: * Bóg się na świat rodzi, witać się Go godzi, * Pójdźmyż do Niego z darami. * Weź Kuba jędyka, ty Wojtku cielę; * Ja Mu poduszeczkę z puchu uścielę; * Grześko zagra w dudki, by skakał malutki * Wraz z nami.

Biegną więc w skoki, nabrawszy w troki * Jabłek, obwarzanków i gruszek: * Miodu praśnego, masła młodego, * Mleka i śmietany dzbanuszek: * Kurcząt młodych czworo, kur starych ośmioro, * Przytem jaj świeżych dwie kopy. * Dwie kozy dla mleka i jagniąteczko, * Jędyka, kapłona i cieląteczko; * Idąc wygrywają, szczęśliwie stawa ją * U szopy.

Stojąc pod ścianą, powyjmowano, * Co z sobą przynieśli dla Pana: * Dał Wojtek cielę, Stach jaj kobielę, * Mikołaj i Szymon barana; * Grześko obwarzanki, Kuba dzban śmietanki, * Przytem jaj świeżych dwie kopy. * Klęknąwszy, z darami serca oddali; * Stanąwszy parami, na dudkach grali; * Potem się skłonili, do domu wrócili * Wesoło.





KOLĘDA  134.


Pomaga Bóg! bodajś zdrowa, * Kuchareczko Jezusowa: * Gotuj że Mu dobrze, nagrodzi ci szczodrze * Tu w potrzebie, potem w niebie, * Tu w potrzebie, potem w niebie.

Cóż Mu będziesz gotowała? * To, co zadysponowała * Matka Pana tego, dla Synaczka Swego: * Co smakuje, w czem gustuje, * Co smakuje, w czem gustuje.