Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/092

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jak słowika głos Ludwika; * Jędruś krzyczy, jak wół ryczy. * Hejnam itd.

Coraz więcej ich przybywa; * Dominik rogu dobywa. * Hejnam itd.

Kładł do gęby, wybił zęby; * Gdy śpiewali, szepleniali. * Hejnam itd.

Skrupuląci wraz skakali,* Brzmiącej arfy gdy słuchali. * Hejnam itd.

Po omacku wino w garczku * Popijają i hasają. * Hejnam itd.

Wszyscy razem wyskoczyli, * Pełną szopę nakurzyli. * Hejnam itd.

Choć tabaki nieboraki, * Nie wąchali, a kichali. * Hejnam itd.

Nie każdy się Panu kłaniał, * Bo ich Józef powyganiał. * Hejnam itd.

Spać, spać chłopy, idźcie z szopy, * Dość już tego wesołego.





KOLĘDA  60.


Hej kolęda. * Chrystus się zrodził, wszystkim sprawił gody; * My taki zwyczaj wnosimy do mody; * Hej kolęda.

Hej kolęda. * Godnaś Panienko, byśmy Ci życzyli, * Tysiączne lata przy Tobie liczyli. * Hej kolęda.

Hej kolęda. * Czoło twe jasne dobroć serca znaczy; * Pogodność twarzy niewinność tłomaczy. * Hej kolęda.

Hej kolęda. * Niech cię maleńki Jezus błogosławi, * Światu za przykład niechaj cię wystawi. * Hej kolęda.

Hej kolęda. * Niechaj i Marya z pomocą przybędzie, * Żebyś prześlicznie kwitła światu wszędzie. * Hej kolęda.