Strona:PL Karol May - Winnetou 03.djvu/013

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   3   —

— Old Shatterhand! Skąd znacie to nazwisko? — spytałem, gdy radość swą ciszej już zaczął wyrażać.
— Skąd? Toż wszędzie o was opowiadają, jako o niezwyciężonym! Zostaliście westmanem, jak się patrzy! Mr. White, inżynier z najbliższej sekcyi, pierwszy przyniósł nam tę wiadomość i nie skąpił niezwykłych pochwał dla waszej osoby. Muszę to przyznać. Ale koroną tych wiadomości było to, co Winnetou powiedział.
— Jakto?
— Słyszałem od niego o wszystkiem, o wszystkiem!
— Co? Jak? Czyżby był tutaj?
— Oczywiście.
— Kiedy?
— Przed trzema dniami. Opowiadaliście mu o mnie i o starej rusznicy na niedźwiedzie i nie mógł mnie ominąć. Dowiedziałem się od niego, jaki teraz z was westman, o bawole, szarym niedźwiedziu i tak dalej! Otrzymaliście nawet godność wodza!