Strona:PL Julian Ejsmond - W słońcu.djvu/025

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



NA WYSPIE

Żyjemy na wyspie zaklętej
w pałacu z czarownych baśni...
Dlaczego perły, djamenty
tak są podobne do łez?

Zanim jutrzenka rozjaśni
błękitu liljową tęsknotę —
dlaczego gwiazdy złote
tak są podobne do łez?

A kiedy ranne zorze
ozłocą senne niebiosa —
na kwiatach zimna rosa
lśni, jako krople łez...

Gdy pieści mię kochanka
rozkosznie uśmiechnięta,
czemu jej cudne oczęta
są pełne łez???