Strona:PL Julian Ejsmond - Bajki.djvu/108

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Błoto



Ustaliły się wreszcie w Polsce obyczaje:
Każdy mąż wybitniejszy błotem w łeb dostaje.
Błotem dziś wywieramy polityczne gniewy...
Gdy jest u władzy lewy dostaje nim lewy.
Błotem dziś przesądzamy polityczne sprawy...
Gdy jest u władzy prawy, dostaje nim prawy.

Dobrze, że zapas błota jeszcze ma Polesie:
Starczy nam na każdego, kogo los wyniesie.
Inaczej straszna byłaby dla nas zgryzota
myśleć o dniu, gdy w Polsce zbraknie wreszcie błota...