Strona:PL Julian Ejsmond - Antologia bajki polskiej.djvu/085

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


FRANCISZEK ZABŁOCKI.
1750—1821.


Za wyjątkiem jednej tylko bajki Zabłockiego wszystkie inne cechuje zwięzłość granicząca z oschłością: żadna z nich nie przekracza czterech wierszy. Jedna tylko z bajek jest bardzo długą, ale zato morał jej brzmi: »O literaci, niech wasze pisma nie będą długie«.


SŁOWIK I CZYŻYK.


Słowik, miłosnym tknięty urokiem,
nucił piosenki nad czystym stokiem.
Echa mu się sprzeciwiały,
strumyk go słuchał zdumiały,
zefir nie igrał listkami,
kwiaty nie trzęsły główkami,
żabki zamilkły w jeziorze,
a ptaszęta wszystkie w borze
wiernie chowały milczenie,
zgoła spało przyrodzenie.
Gdy tedy słowik tak sobie nuci,
czyżyk się w kącie z zazdrości smuci
tak, że aż nabył zawrotu głowy,