Strona:PL Jerzy Żuławski - Poezje tom IV.djvu/80

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


MEFISTOFELES

Nierozumnych od dziś-dnia zaprzestawszy wzlotów,
rozkosz, której jest pełen ten twój... anioł cudny,
będziesz pił...


FAUST

Zgoda! zgoda!


MEFISTOFELES

Bierz ją zatem, człecze!


FAUST

O rozkoszy!


MEFISTOFELES

(Już siedzi w szponach mych po uszy!
Cha! cha! cha! cha! — nie żądam nawet jego duszy, —
dusza zdechnie wpierw, nim ją z ciała śmierć wywlecze!)