Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/837

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Smutne przeczucie nam wróży,
Że może zatonął w burzy.»
W odpowiedź, każdy skubał nieboraka;
Na złe mu zatem wyszła oczywiście
Przemowa taka:
Stracił gałązki i liście.
«Ja, rzecze Kaczka, dam nurka pod wodę,
A może odszukam szkodę.»
Ze wstydem w morskiej skryła się głębinie:
Wątpię, czy kiedy znów na wierzch wypłynie.
Zaś Nietoperz, wspólników zbogacony mieniem
Krył się dzień cały, lecz pod nocy cieniem
Umknął cichaczem i przepadł bez wieści:
Oto i koniec powieści.

Niech nigdy swojska kaczka lub krzak, nie powierzy
Swego grosza zabiegom chytrych nietoperzy!