Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/195

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Nigdy nie mogła pozbyć się tej wady,
I za lada szelestem, wierna swej naturze,
Czatowała na myszy w kociej pozyturze.

Napróżno człowiek łudzi się i mami,
Że prośbą albo groźbą nałóg czyj ukróci;
Nałóg jest jako natręt: wypędzisz go drzwiami,
Natychmiast oknem powróci.