Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/098

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Chroniąc się zdrady człowieka,
Wsie omijajcie zdaleka,
Albo się wybierzcie w drogę
Pospołu z innemi ptaki.
Ale wam siły nie staje
Powietrzne przerzynać szlaki,
I wzbiwszy się po nad chmury
Podążać w odległe kraje;
Więc ukryjcie się w gniazda, w niedostępne góry,
Gdzie was żadna zasadzka dosięgnąć nie zdoła;
Inaczej, poginiecie.» Gwar powstał dokoła;
Ptaszęta, rozjątrzone Jaskółki radami,
Zaczęły jeżyć piórka, wygrażać dzióbkami:
Ledwie z duszą uciekła. Tak Kassandry głosu
Nie chcieli niegdyś słuchać niebaczni Trojanie:
W nagrodę śmierć zyskali, więzy i wygnanie.
I ptaszki podobnego doświadczyły losu;
Bo niejeden, bezpieczne rzuciwszy ukrycie,
Postradał wolność lub życie.