Strona:PL Jean de La Fontaine - Bajki.djvu/055

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tylko żeby wstrzymano na chwilę wykonanie wyroku. Uzyskawszy zwłokę, przyniósł letniej wody, wypił ją w przytomności swego pana, włożył palec do ust i... skutek nastąpił, a czysta woda dowiodła niewinności Ezopa. Wtedy dał na migi do zrozumienia, aby i innych zniewolono do tej samej próby. Zdumieli się wszyscy: nikt bowiem nie przypuszczał, aby Ezop był zdolny do takiego pomysłu. Agathopus i jego wspólnicy nie opierali się bynajmniej: wypili letnią wodę za przykładem Ezopa i powkładali palce do ust, ale dając baczenie, aby ich zanadto nie zagłębić. Jednakże, pomimo tej ostrożności, woda letnia podziałała jak zwykle i uwidoczniła figi, jeszcze świeże i niepozbawione zwykłej barwy. Tym sposobem Ezop ocalał, a jego oskarżyciele ponieśli karę podwójną, za łakomstwo i złośliwość. Nazajutrz, po odjeździe pana, gdy Ezop udał się do zwykłych swoich zatrudnień, jacyś zabłąkani podróżni (byli to, jak niektórzy twierdzą, kapłani Dyany) spotkawszy go, prosili w imię Jowisza, aby im wskazał drogę wiodąca do miasta. Ezop usadowił ich w cieniu dla wypoczynku, ofiarował posiłek, a następnie przeprowadził aż do miejsca, zkąd już bez zabłądzenia mogli dojść do celu podróży. Wtedy kapłani wznieśli dłonie do nieba, błagając Jowisza, aby tego szlachetnego postępku nie zostawił bez nagrody. Skoro odeszli, Ezop, znużony drogą i skwarem, zasnął i podczas snu miał widzenie, że Fortuna stanąwszy przed nim, rozwiązywała mu język i zarazem udzielała dar apologu, którego, rzec można, stał się twórcą. Przepełniony radością, zbudził się nagle: «Więc to prawda! zawołał; mogę mówić swobodnie, wymawiam wszystkie wyrazy: pług, grabie; słowem, co zechcę.» To dziwne zdarzenie było powodem, że przeszedł w ręce innego właściciela. Stało się to w sposób następujący: Niejaki Zenas, zarządca owej posiadłości, srogo wychłostać kazał jednego niewolnika za nader małe przewinienie. Ezop ujął się za pokrzywdzonym i zagroził rządcy, że uwiadomi pana o jego okrucieństwach. Zenas, aby go uprzedzić i zemścić