Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/448

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


ANTYPATER.

Poncki Piłacie! Rozpacz się wylęga
w mem wnętrzu, rozpacz! Ulżyj męce,
zwolnij z przysięgi!...


PONCKI PIŁAT.

Ja umywam ręce...


ANTYPATER.

O ty Salome!... Salome!... Na złotej — —
idź — — przynieś misie głowę Johanana — — —
Masz — — sygnet!...

Rzuca jej sygnet pod nogi.

SALOME podniosła sygnet, wychodząc.

Niechciałeś przyjść do mnie,
idę ku tobie!
Hej! na twoją miłość
czem ja zarobię!?...
Skoro nieuchronna
śmierć cię zabierze,
mogiłę-ć ustroję
w jaśminy świeże — — — —
Hej! hej!
la! la!
hej! hej!



SCENA TRZYNASTA.

POSŁOWIE RZYMSCY. PONCKI PIŁAT. ANTYPATER. Prócz tego na scenie: HERODYADA. AHOLA i AHOLIBA. ARCYKAPŁANI etc.


POSEŁ PIERWSZY do Antypatra.

Dusza jest twoja złamana —
na skroń ci lśniste wystąpiły poty — —