Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/383

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


w uściech innego — —
I to, co mówi rabbi Johanaan —
bo oń tu idzie — — —


MERAJOT.

Zda mi się, o ile
sąd mój niemylny,
że opuszczamy tor porządku. Pierwsze
pytanie było co do żony brata —
Otóż...


ABIJA.

Niech mówi Janai syn Gada!
On rzecz najjaśniej wyłoży — !
W Synedryonie
niema drugiego, coby tak tłumaczył
prawo i przepis i wszelaki zakon —


MERAJOT.

Rad ustępuję...


JANAI SYN GADA zwrócon do Heroda.

Panie, czy wolno?


ANTYPATER.

Mów, gdy powszechny głos ci mówić każe.


JANAI SYN GADA.

Streszczam pokrótce, jak zwykłem:

Recytując.

W trzeciej Mojżesza, w świętym Lewityku,
w wierszu szesnastym, rozdział ośmnasty —
prawda? —


GŁOSY.

Tak! prawda — rozdział ośmnasty —