Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/362

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


SCENA TRZECIA.

SALOME. AHOLA i AHOLIBA. Przy końcu CHÓR NAZYREJCZYKÓW.


SALOME.

Tu był przed chwilą, wiem...


AHOLA.

I matka była z nim razem.


SALOME.

Chcę, by za moim rozkazem
poszedł mój ojczym...


AHOLIBA.

Woli
będzie posłuszny twej!


SALOME.

Balsam mi w duszę lej —
dusza mnie boli, boli...


AHOLIBA.

Zawładnij, pani, złem,
w litość swą wymierz cios,
zwierzynę wyszczuj z kniej,
na śmierć ją zagoń tą mocą,
która jest życiem twem...
Pociski twe się złocą,
pociski twe zadźwięczą,
przeszyją blaskiem świat...


SALOME.

Nicią pajęczą
są twe pociechy... W mącie