Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/326

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


hyacentami sadzon, ametystem
spięty...

Aholiba wykonuje rozkaz.
Salome podczas tego:

Powiedzcie-ż: cierpieniem wieczystem
co jest na świecie?


AHOLA.

Miłość!


AHOLIBA.

Miłość!...


SALOME.

Luba,
droga Aholo i ty, moja siostro,
jedyna moja Aholibo!...

Chwyta je w uścisk i puszcza.

AHOLA.

Ostro
zawiewa zapach rozkwitłych jabłoni...


SALOME.

Moja się dusza zapachom nie broni,
choć najostrzejszym...


AHOLIBA.

Nie spełniona próba,
aż się nie oprze zapachowi śmierci...


SALOME.

W każde się drzewo lichy robak wwierci
i rdzeń najtwardszą na próchno rozmiele,
jedna-li miłość zostaje, wesele
i ból człowieczy, szarpiący zaciekle —
jedna-li miłość, »drzewo, które w piekle
tkwi korzeniami, a bujną koroną