Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/107

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A przecież czuł, że ziemia ta zbyt przesiąkła smutkiem.
Czuł ten smutek w cichym poszumie wiatru, kołyszącego łan zboża na opoce, gdzie w starej, zapadłej chałupie miał się z »nawiedzonej« narodzić Samson czy Idzi...
I czuł, że z smutkiem tym umrze i on, śmieszny, samotny włóczęga...



Grafika na koniec utworu.jpg