Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.4.djvu/014

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Marzanno! o przemień mój kurhan
W grodzisko
I w ognia wiecznego siedlisko
Mą urnę:
Prawnucy się wówczas z swych zwątpień
Ocucą
I hymny tu przy mnie zanucą,
Rozgrzani.
I dymy ofiarne się w górę
Podniosą,
Bo dzięk uczynią niebiosom,
Że wolni!...



Grafika na koniec utworu.jpg