Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.4.djvu/013

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    I.

    MARZANNO!

    Marzanno! choć każdą ty warzysz
    Roślinę,
    Ja niech w twym uścisku nie ginę
    Na wieki!
    Marzanno! płomienna dziewico,
    Spal serce,
    Lecz zasiej mi trawy kobierce
    Na grobie.
    A pośród tej trawy zielonej
    Niech wiosną
    Czerwone się kwiaty rozrosną
    I białe.

    Niechaj-że ci, co w rozpaczy
    Wciąż żyją,
    Nadziei girlandę uwiją
    Z tej trawy.
    A tym zaś, co darmo ściągali
    Tęcz wstęgę,
    Niech róża się zmieni w potęgę
    Miłości.
    A tym, którym pierś już w zwątpieniu
    Wysycha,
    Niech bije z lilii kielicha
    Zdrój wiary.