Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.3.djvu/254

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Zaczyn i wątek rapsodu o treści,
W której się przebój i zwycięstwo mieści.

A czasem, idąc po tym wielkim torze
W dal, w którą rzucał posiewy wyzwoleń,
Od łez serdecznych wstrzymać się nie może
Nad pokosami zwalonych pokoleń:
Zasłania oczy, cierpieniami blady,
I z strun płaczące dobywa kaskady.

A czasem, płynąc — rozbitek tułaczy —
Po własnych losów wzdętym oceanie,
Jak człek najlichszy zajęknie z rozpaczy,
Że jego kościom ojczyzny nie stanie,
Że duch, ten Śwityn walk i mąk i znoju,
Na obcej ziemi nie znajdzie spokoju.



Grafika na koniec utworu.jpg