Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.1.djvu/219

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


VIII.

OSTATNIA POCIECHA.

»O dziecię moje, o dziecię!
Niech cię wszechmocny Bóg —
Niech cię sam Pan Bóg prowadzi we świecie
Śród owych dróg,
Co, jak to mówią, do krwi samej ranią
Nogi swą grudą,
Co je walają kałem swego błota,
Me dziecię!
Chociażby poszło ci gładko,
Choćbyś się nawet stała jaką panią,
Że ino klękać wej! ludom
Przed wielmożnichą, pamiętaj, że matką
Twoją sierota.

Nieboszczyk ojciec — świeć, Chryste,
O świeć na wieki mu,
Za jego życie tak, jak kryształ, czyste —
Gdy nie miał już tchu,
Gdy na tem łóżku, niby pieniek ścięty,
Leżał, przed końcem
Jeszcze ostatnie wymówił wyrazy,
Mój Chryste: