Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.1.djvu/086

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
LXXVI
JAN KASPROWICZ

DO .........

Niepewny, czy odpowiesz memu serca biciu,
Czy zapał mój wzajemność w duszy twojej budzi,
Nie troszczę się o sądy i mniemania ludzi,
Co śmieją się z zachwytu tego w ziemskiem życiu.

Zbudziła się namiętność, co dotąd w ukryciu
Drzemała, nim ją popiół rachunku ostudzi,
Dziś walczę z sobą, czy się myśl moja nie łudzi,
Czy z wiosną razem ujrzę nadzieję w rozkwiciu.

Nadzieja! żywię w sobie to święte ognisko,
By myśli z myślą sprzeczne w rozdwojeniu z duchem
Spoiły tu się w całość, nie padły okruchem,

By w boju, gdzie nam wieńczy skroń wieniec cierpienia,
Gdzie żywot taki trudny, a wieczność tak blizko,
Zaczerpnąć z twego łona siły i natchnienia!...


WIOSNA.

GENIUSZ — PRZEWODNIK DO POETY:

Znużone stopy złóż tu śród wiosny dywanów,
Orzeźwij mdłego ducha napojem z jej łona,
By pieśń twa czarodziejska jej siłą stworzona,
Zagrała w sercach braci potęgą organów.

Twe gaje te i wody i kwiaty tych łanów,
Miłością ku nim dusza twoja wykarmiona,
Dla ciebie i ptaszyny piosenka natchniona,
Ty w głosie jej poznajesz melodyę niebianów.

Przelały się w ten urok twe myśli i czucia,
Bo krasa ta, poeto! jest i lat twych krasą,
Strojną w skromne fiołki, lilie i róże.