Strona:PL JI Kraszewski Sumienie w literaturze.djvu/4

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

Lecz wróćmy do sumienia; w literaturze nawet właściwéj, jakeśmy powiedzieli, sumienie ma swoje miejsce i bez niego obejść się nie można.
Nad całą częścią filozoficzno-moralną literatury i poezy panować powinno sumienie; ono wskazać ma skutki piszącemu i wstrzymać go, gdyby się uniesiony posunął daléj, niż godzi. Ono powinno powściągnąć od wydawania takich pism, z których sam autor nie kontent, często jednakże rzuca je w oczy ludziom. Musim się wytłumaczyć. Nieraz piszącemu się zdarza widziéć niedoskonałość utworu, błędy i usterki, a nie chcieć ich poprawiać, w myśli, że i tak ujdą, bo powszechność czytająca na tém się niepozna. Jest to szkodliwe literaturze bardzo. Boć powszechność czytająca składa się z wielkiéj rozmaitości głów różnéj siły, a właśnie ci co się niepoznają, tym szkodzić będzie książka źle napisana, bo gotowi złą jéj stronę wziąść za dobrą, i albo naśladować sami, albo przynajmniéj wypaczyć sobie zdanie, a niem potém drugich jeszcze słabszych od siebie psuć. I tu więc sumienie potrzebne jak wszędzie.
Powodem do wspomnienia o sumieniu w literaturze, jest nam kilka książek świeżych, których po imieniu nie nazwiemy, a w których widoczny nam się zdał brak sumienia. Jedne rachują na głupstwo ludzkie i w postaciach najniezgrabniejszych na świat się wyrywają, drugie są bez myśli klecone, są zatém bez sumienia i szkodliwe być mogą; inne dla zabawki swéj wywracają historyczne prawdy i t. d. Zastanówmy się, że literatura, w któréj piszący nie mają sumienia, nie może być trwałą, bo musi być powierzchowną, bez zasady; zastanówmy się, że i sława