Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T3.djvu/087

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Za karetą stało dwóch albo trzech lokajów, dwóch pajuków, wszyscy suto i bogato ubrani. Lokaje po niemiecku, pajucy po turecku, wedle karety szło 4 hajduków.
Przed karetą waliła się wielka liczba pachołków i masztalerzów; za nimi w odległości kilka kroków, sadzili na skocznych koniach dworzanie hetmańscy, pułkownicy, generałowie i towarzystwo na rezydencyi będące, albo też jaką łaskę, u hetmana pozyskać chcące; za tymi wszystkimi jechał przed foyrsiem tuż koniuszy hetmański i za nim masztelerz jego, i nigdy koniuszy nikomu choćby z najdystyngwowańszych miejsca tego nieustąpił.
Z dwóch stron przy samych drzwiach karety jechali dwaj paziowie, albo dwaj pokojowcy hetmańscy. Począwszy od zadnich kół karety szli jańczarowie dwiema liniami