Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T2.djvu/098

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


koby o urazę publicznéj uczciwości, dekret wypadał na grzywny dla sądu z przydatkiem deprekacyi stron wzajemnéj, czasem też z chłostą obydwóch lub jednéj winniejszéj.
Gdy zaś była słuszna jaka krzywda jednéj strony od drugiéj, szła sprawa należytą formą sądu, i kończyła się grzywnami i wieżą. Śmieszne czasem bywały pobudki między temi kobietami do zwady. Po śmierci Augusta III. jedna przekupka pod ratuszem staréj Warszawy, pod którym to najpryncypalniejsze tego gatunku zasiadały szczekaczki, decydowała, że Stanisław Poniatowski będzie królem, druga że Adam Czartoryski; nie mogąc jedna drugiéj przemodz racyami, rzuciły się na siebie rękami i pazurami, porozdzierały na sobie odzienie, łby sobie potargały, gęby podrapały, sałaty, zielenizny, frukta które przedawały, na siebie wyciskały, wo-