Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T2.djvu/016

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


został osądzony; na następującym jednak za pomocą swego pryncypała, został wolny od dekretu, i umarł kasztelanem. Jak starosta kaniowski, Potocki, człowiek po trzeźwiu, nie dopieroż po pijanu srogi, deputata jednego w Lublinie uderzył w twarz za mały żarcik w publicznéj kompanii. Starosta kaniowski, będąc sam po ten czas deputatem, i mając wielki dwór, tudzież żołnierzy nadwornych swoich więcéj, niż ich było w garnizonie, assystującym trybunałowi, niczego się nie obawiał, bo cały trybunał przez obawę jego potęgi, tę obelgę magistraturze swojéj uczynioną, winie deputata swego przypisał, który nie mogąc znieść wstydu, wyniósł się z Lublina, porzucił świat i został missyonarzem świętego Wincentego a Paulo. Więcéj bywało podobnych przypadków, lecz że ich okoliczności dobrze nie wiem, dla tego