Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Poezye tom 1.djvu/292

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Tyś mi dotąd nie mówiła,
Że cię inny bierze.


Ona.

Wszakżeś mnie o to nie pytał,
Ani mnie się śniło,
Tymczasem inny zawitał,
Czyż odmówić było?


On.

I nie żal ci mnie dziewczyno?
Widzę łzę twych powiek,
O! to za mną łzy te płyną!
Jam szczęśliwy człowiek.


Ona.

O! niech ci się o tém nie śni,
Te łzy z oczu biegą,
Bom myślała, czemum wcześniéj,
Nie szła za innego.



X.
POGRZEB RYBAKA.

Śpij na dnie morza, na ziół pościeli,
Śpij Dymitrze, w zimnym grobie!