Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Poezye tom 1.djvu/040

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    VI.
    DZIEWIĘĆ POKOLEŃ LITWY.
    PL Kraszewski Latarnia czarnoxięzka 1844 ornament6.png



    Raz Pramżu wyjrzał z nieba przez okno na światy,
    Które był stworzył przed laty.
    I zmarszczył czoło widząc pasmo zbrodni,
    Jak smok opasujące na około ziemię.
    Ujrzał i krzyknął — Wszyscy żyć niegodni,
    Całe ich wygubię plemię.
    Rzekł i tą ręką, która nieba trzyma
    Klasnął, aż światy najdalsze zadrżały,
    I z głębi otchłań, gdzie duchy siedziały
    Wywołał Wieję i Wandę olbrzyma.