Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Jelita t.I.djvu/053

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


i do Torunia! Nie może już inaczej być. Chcieli tego... zmusili mnie. Niemogę inaczej... Sromu nie zniosę — lepiej śmierć.
Chciał król... chciał... stanie się.
Westchnął ciężko wojewoda.
Tłumaczył się jakby z potrzeby przed samym sobą, i powtórzył razy kilka jeszcze pół głosem.
— Chciał król! zmusił mnie... Nie może już inaczej być — nie może...