Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Biały Książę tom I.djvu/149

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.




IX.


Było naówczas zamczysko Płockie, dzięki Kaźmirzowi królowi tak pięknie z murów grubych wzniesione, obwarowane, wieżami i bramami, umocnione, iż mało równych mu było na całej Polski przestrzeni. Sam nieboszczyk przebywał tu niekiedy, a lubował się tem wielce, że nowa twierdza teraz bodaj i krzyżakom się oprzeć mogła...
Cała ona bardzo wysokiemi murami była opasana, a dla większego bezpieczeństwa, nie jedną ścianę obwodową miała, ale dwie, tak, że gdyby pierwszą zdobył nieprzyjaciel, stanąłby u drugiej, mocniejszej jeszcze, i na nowo szturmować musiał.
Mury oba u góry po pięć łokci, a w dole więcej jeszcze miały grubości i wszędzie blankami a wyżkami opatrzone były... Narożne wieżyce patrzały daleko na okół, dwoista brama na wa-