Strona:PL Józef Baka - Uwagi o śmierci niechybney.djvu/116

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Więc ostróżnie, Panie Włochu:
Nie truy zdrowia, w Polskim grochu
Bo krzyknie,
I ryknie:
Och! Pan Włoch!
Zły tu groch.
Kwaśno, słono, któś nie iada;
W przaśnym, w słodkim siada zdrada:
Oszuka,
Dokuka;
Dość iedna,
Śmierć biedna.
Móy Francuzie!
Wierzay muzie:
Ruskie kwasy,
Wszystkie czasy
Dość psuią,
Dość truią