Strona:PL Józef Baka - Uwagi o śmierci niechybney.djvu/057

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Powycina,
Was pozrzyna
Śmierć kosą,
Z lat rosą:
Gdy wschody,
Zachody.
Wszak poranek od wieczoru
Nie daleki bez pozoru
Dzień z nocą,
Karocą
Tąż dąży,
Świat krąży.
Dniem niedługo słońce parzy,
Cienią chmury, gdy się żarzy;
Noc mściwa
Sposzywa
Blask szczyry
W swe kiry,