Strona:PL Homer - Iliada (Popiel).djvu/424

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.

Antenora potomka, dzielnego męża bez skazy.
Serce on jego napełnił odwagą, a sam do pomocy
Stanął przy boku, by śmierci okrutne Kiery powstrzymać,
Wsparty o buk; lecz sam się chmurą gęstą zasłonił.

Tenże zaś kiedy rozpoznał Achilla grodów pogromcę,
550 

Stanął i z wielką obawą czekając w sercu rozważał;
Wtedy ponuro do swojej wyniosłéj się duszy odezwał:
„Biadaż mi! jeśli ja teraz przed Achillesem okrutnym
Będę uciekał, gdzie inni pierżchają w popłochu sromotnym,

Wtedy i tak mnię pochwyci, i jako podłego zabije.
555 

Jeśli zaś tych pozostawię, przed Achillesem Pelejdą
Pierżchających, a w stronę przeciwną murów nogami
Puszczę się w stronę Ilosa płaszczyzny, aż póki nie zdążę
W gaje Idajskie i w krzaki uchodząc głęboko się skryję;

Późno wieczorem następnie, gdy w rzece chłodnéj kąpielą
560 

Odświeżony wypocznę, do Ilion wrócić podołam.
Czemuż atoli mi serce kochane to wszystko przekłada?
Byle mnię tylko nie zoczył uciekającego w równinę,
A puściwszy się w pogoń szybkiemi nie dognał nogami.

Wtedy nie będzie sposobu obronić się Kierom i śmierci;
565 

Aż do zbytku albowiem od innych ludzi jest tęższym.
Żebym też tutaj przed miastem odważnie ku niemu się zwrócił;
Przecież i jego ciało żelazem by dało się zranić,
Tylko jedna w nim dusza, a mówią że także śmiertelnym

[Jest, podobnie jak inni; lecz Kronid mu sławy przysparza].“
570 

Rzekł; oczekuje Pelejdę zebrawszy siły; a serce
Mężne go nakłoniło, by dzielnie się bić i potykać.
Równie jak ryś z głęboko zarosłéj kniei naprzeciw
Męża myśliwca wypada, i wcale w duszy bojaźni

Nie ma, uciekać nie myśli, jak tylko szczekanie posłyszy;
575 

Chociaż go bowiem tamten uprzedzi pchnięciem lub rzutem,
Mimo że pchnięty oszczepem nie poprzestaje się bronić,
Póki się blizko nie zetkną, lub jemu wreszcie ulegnie;
Również i syn Antenora sławnego, boski Agenor,

Wcale nie myślał uciekać, aż póki się zmierzy z Achillem;
580