Strona:PL Herbert George Wells - Nowele.djvu/117

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— Kula wymaga ulepszeń — mówił, — aby ile można oswobodzić się od sznura. Sądziliście, że znajdę tylko muł i piaski tam na dnie. Śmieliście się z moich wypraw, a ja odkryłem nowy świat.
Opowiadał swą historję urywkami, bez porządku i prawie zawsze zaczynał od końca — tak, że niepodobna powtórzyć jego własnemi słowy. Ale to, co niżej podajemy, jest dokładną opowieścią jego wyprawy.


∗             ∗

Podróż jego zaczęła się strasznie. Zanim sznur całkowicie się rozsnuł, kula nieustannie się kołysała. Miał takie wrażenie, jakby był żabą w balonie, w który z zewnątrz biją rękami i nogami. Widział tylko drągi i niebo nad sobą i od czasu do czasu ludzi, którzy zgromadzili się na parapecie; nie był w stanie przewidzieć, z której strony kula runie w wodę. Chwilami wstawał, by chodzić i natychmiast rzucało go na wszystkie strony na poduszki. Inna