Strona:PL Henryk Sienkiewicz-Pisma zapomniane i niewydane.djvu/210

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
ZOSIA

Co to? dla Boga!

ŁYKAJ-BEJ

Tsst! A te dwie dla chana, dla chana! Pójdziecie do haremu, turkaweczki — i zaznacie rozkoszy, jakich tylko huryski w raju doznają.

WERONIKA
(płaczliwie)

Siostro, słyszysz?

MARCJANNA

Dziej się wola Boża!

(usuwają się)
(słychać hałas, wchodzi Tatar).


TATAR

Efendi, nasi ludzie schwycili na plebanji księdza wraz z piętnastu żołnierzami i rycerzem.

ŁYKAJ-BEJ

Sprowadzić go tutaj!

TATAR

A z ludźmi i księdzem co zrobić?

ŁYKAJ-BEJ

Księdza zamknąć w kaplicy, a ludzi w łyka!

TATAR

Stanie się według twego rozkazu, wielki beju!

(wychodzi).