Strona:PL Gustaw Daniłowski - Wrażenia więzienne.pdf/76

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Neutralni trzymają się granic służbowych przepisów. Dranie — starają się z własnej inicyatywy ograniczać swobodę więźnia, na wykroczeniu go przyłapać, ściągnąć nań karę, o ile się da, samemu dokuczyć.
    Byli to ludzie złośliwi z natury, ze skłonnościami dręczycieli — mali tyrani, upajający się dozą pozyskanej władzy. Jeden z nich jednak, białorus srożył się z innych motywów, mianowicie z głębokiej wiary w opatrzność boską, bez której zrządzenia włos z głowy nie spada. Wychodząc z tej zasady dowodził, że skoro kto się dostał do więzienia, to niewątpliwie na los ten zasłużył i byłoby ciężkim grzechem wyrok Nieba odmieniać lub łagodzić. Fanatycznej tej wiary nie były zdolne zachwiać żadne argumenty, białorus wyłaził ze skóry, by sprawiedliwości boskiej nie działa się krzywda.
    Z wyższej władzy: naczelnik i jeden z jego pomocników, obaj oficerowie, byli to zwyczajni służbiści z pewną dozą ogłady towarzyskiej, drugi pomocnik bez rangi wojskowej