Strona:PL Gustaw Daniłowski - Wrażenia więzienne.pdf/70

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    bandaż z brzucha i skonfiskowano jako nazbyt długi.
    Widząc, co mnie czeka, drżałem wewnętrznie, bo jeżeli odzienie nasze stanowi niejako drugą skórę, której obmacywanie boli do żywego, to tykanie ciała pali, jak piętnowanie.
    Czułem się jak przed dotkliwie bolesną operacyą, a chcąc ją skrócić, gdy przyszła na mnie kolej zdjąłem futro, kurtkę oddając strażnikowi, by nie rewidował ubrania na mnie, wywróciłem pośpiesznie wszystkie kieszenie, składając na stoliku posiadane przedmioty.
    Nie wiem, czy memu zachowaniu się, czy tytułowi politycznego mam przypisać względność dozorcy, który oszczędził mi ścisłej osobistej rewizji i pozwolił przejść do kancelaryi, gdzie odpowiedni urzędnik opisał nas według zwykłego obrządku.
    Kryminalnych odprowadzono na górę, mnie wskazano „drugi oddział“ na parterze.
    Wejście do korytarza oddziału zamykały