Strona:PL Gustaw Daniłowski - Wrażenia więzienne.pdf/29

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    — Cóż to nie widzisz, że nie krawcy? — reflektowano rudego i zwalił się grad zapytań; gdzie? skąd? czy duża wsypa? Stojąc w tłoku, opowiedzieliśmy pokrótce całą sprawę i odrazu, z racyi aresztowania na Przemysłowej, uzyskaliśmy przydomek — „Przemysłowców“.
    „Dziewiątka“ przedstawiała średniej wielkości brudny sześcian o szarych spleśniałych murach. Całe umeblowanie stanowiła umieszczona w kącie czcigodna parasza, zwykła kadź bez przykrywy, i nary, kwadratowy nizki stół, nieco pochyły na obie strony. Nad nim niby szubienica na dwóch pionowych belkach, wznosiła się poprzeczna, na której wisiały przerzucone części garderoby i kopciła zwyczajna kuchenna lampka. Od brzegów nary do ściany pozostawało wolne przejście szerokości dwóch łokci, które opasywało naokoło ten sprzęt cudowny, zastępujący stosownie do okoliczności stół, ławkę i łóżko.
    Kamerę zamykały obite blachą drzwi