Strona:PL Felicyana przekład Pieśni Petrarki.djvu/027

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dzinie, tegoż dnia i miesiąca, r. 1348. światu temu odjętą została. Podczas kiedy jej dusza do nieba, z którego była rodem, odeszła, czyste ciało Laury złożono w grobowcu kościoła Braci Mniejszych (Franciszkanów), w tymże samym Awinionie[1]. Słowa te drżącą od boleści kreślę ręką, wyznając oraz, że odtąd nic mnie już wiązać nie może do życia, i że już mi tylko o niebieskich rzeczach myśleć, co tem łatwiej mi przyjdzie, im trzeźwiejszym umysłem, tutejsze troski płonne, zawodne nadzieie i bezkorzystne niepokoje, w osamotnieniu mojem, rozpamiętywać będę.“
Tu więc, jak to widzimy, stanowczo nasz poeta z Dantem się rozchodzi — z tym Dantem, którego kochanka, ani na chwilę nie mająca krwi ni kości, on sam już wreszcie nie wie, czem ma być właściwie: jego własną tęsknotą, wcieleniem prawdy i piękna, mistyczną chwałą, czy wreszcie uosobieniem teologii? Próbuje on to w Nowem życiu wyłożyć, i tam jedynie przesycone światłością gromadzi obłoki: — to zaś Życie swoje nowe kiedy jeszcze w Biesiadzie objaśnia, już tam tylko niezgłębione w mgłach nieujętych oglądasz widnokręgi. Więc niby, w owym obu im wspólnym Platonie, Dante, rzekłbym, z powołania mistycznym jest ascetą — podczas kiedy Petrarka, wyraźnie dopiero przez realizm do idealizmu podążył. Tamten, rzec można, od początku, ducha tylko nieujętego kochał, przenośnię jakąś, senne przywidzenie; — ten zaś, kobietę całkiem ziemską, ale która, stojąc na wysokości wymagań jego ideału, dróg jego życia gwiazdą przewodnią mu być mogła, najskrytszych jego pragnień powierniczką, do najzacniejszych czynów zachętą, w zwątpieniach otuchą słodką, jedyną w zawodach pociechą — tak, że kiedy jej wreszcie nie stało, przez nią dopiero i dla niej w niebie się rozmiłował, i do śmierci zatęsknił. Rzecz dziwna — ale przekonamy się o tem przy rozbiorze Pieśniozbioru — całe lat jedenaście siebie w niej kochał, zanim ją kochać począł dla niej samej; wtedy już i wdzięki ciała ją odbiegły, a jednak jemu coraz piękniejszą, coraz droższą była; — snadź one to, mimo jego wiedzy, idealnemu jego kochaniu na przeszkodzie stały.

I nie mówmy też wraz z tymi którzy Laurze serca odmawiają, że mu ona nigdy wzajemnością nie płaciła; toćże Egeryą jego że tak powiem będąc, być to nie może, iżby przynajmniej miłości jego nie kochała, — tej miłości tak już mało wymagającej,

  1. Grobowiec ten, wraz z innemi, zburzony został czasu Rewolucji Francuzkiej w r. 1792.